przyjadę
na czerwonym rowerze
a Ty przylecisz
czerwonym samolotem
i usiądziemy razem
na czerwonym krześle
i cisza będzie
czerwona
od słów
które cisnąć będą się
na usta
szampanem i poziomkami
studzić będziemy
rozżarzone języki
i nie mówiąc nic
powiemy prawie wszystko
odejdziesz
w czerwonych butach
na wysokim obcasie
nie oglądając się za siebie
a ja odpłynę czerwoną łódką
w świt nabrzmiały słońcem
Luty 2013