Był maj 2010 roku. Rocznicowy weekend spędzaliśmy w Amsterdamie. Całą sobotę uprawialiśmy rejs po kanałach, wsiadając i wysiadając tam, gdzie akurat mieliśmy ochotę. Na jednym z odcinków, pokonywanych tramwajem wodnym, dosiadła się do naszego stolika pewna para. Pan pobiegł do toalety, a pani ustawiła na stoliku butelkę czerwonego wina 375 ml i dwa małe, plastikowe kieliszki. – Widzisz jacy Państwo…
Na fali zachwytu wybraną formą wakacji, jeszcze w Norwegii, kupiliśmy bilety na Caravan Saloon w Duesseldorfie, prawdopodobnie największe targi na świecie, szeroko rozumianego karawaningu. Przez tydzień, po kilku halach, przeszło ok 203 tys. wizytujących. A było na co popatrzeć. O tyle, o ile decyzja o wyjeździe na targi była bardzo spontaniczna, jak na nasz wiek i charaktery, o tyle oczekiwania…
Honorowy patronat nad naszą wyprawą objęli Krudowie 🙂 Dla niewtajemniczonych, to bohaterowie komedii animowanej zrealizowanej w studio Dreamworks Animation. Polecam bardzo. Główny motyw analogii, to odkrycie czegoś niezwykłego. Do prehistorycznego świata Krudów przybył „nowy” z wynalazkiem w postaci ognia, a do naszego zawitał kamper. Zarówno my, jak i oni wyruszyliśmy na wyprawę, i każdy wyniósł z niej coś dla siebie.…
Nie powiem, kiedy kamper zaparkował na naszym podjeździe, ugięły się pode mną kolana. Marcina ewidentnie bawiła moja mina, bo próbował, skutecznie zresztą, spotęgować moje odczucia, chodząc po bagażniku. Obeszłam auto dwa razy dookoła i z mieszanymi odczuciami weszłam do środka. Oczywiście, że w dzisiejszych czasach wiedziałam czego się spodziewać. „Zaliczyliśmy” kilka zdjęć i filmików na youtubie. Ale jak się później…
Teraz już na temat, w odpowiedzi na pytania, które otrzymujemy 😉 Ludzie. Norwegowie są bardzo otwartymi ludźmi. To z reguły oni inicjowali większość rozmów. Żyje im się dobrze, co „widać, słychać i czuć”. To bardzo się przekłada na wysoką kulturę na drogach. Przez trzy tygodnie nikt nie zajechał nam drogi, nie zatrąbił, nie wyprzedzał na trzeciego. Żadnej stresującej sytuacji, no…
Zabieram się do tego wpisu już chwilę. I dokładnie wiem o czym chcę napisać. Ale za każdym razem, gdy myślę, że jestem gotowa, to na hasło „ludzie”, przed oczami staje mi starsze małżeństwo z kempingu Grindafjord Feriesenter. Starszy pan zwrócił moja uwagę od razu, gdy zjechaliśmy nad sam fiord by zaparkować. Musieli przyjechać dosłownie chwilę przed nami. Stanęliśmy równolegle i…
Słyszeliśmy, że jest tam pięknie, i częściowo widzieliśmy na spotach reklamowych. Te, na szczęście, pokazują niewiele 😉 Dzięki temu Norwegia przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Planowanie nie było zbyt szczegółowe, bo do dyspozycji mieliśmy 21 dni na miejscu. W pierwszej kolejności zrezygnowaliśmy z wizyty w Oslo. To było jeszcze przed przyjazdem, bo w momencie kiedy kupowaliśmy bilety na prom, czyli jakieś…
Siedzę przed kamperem i sączę czerwone wino. W pobliżu ktoś zaczyna grać na gitarze. Szukam w pamięci i bardziej z nostalgią, niż z przerażeniem dochodzę do wniosku, że ostatni raz, w wakacyjnym klimacie, słyszałam gitarę tuż po skończeniu liceum. Bardzo dużo przyjemności sprawia mi wsłuchiwanie się w jej dźwięki. Zamykam oczy. Facet gra tak jak lubię najbardziej. Nie szarpie strun.…
Budzę się. Leżę dłuższą chwilę. Wokół cisza. Koty wyczuły, że nie śpię. Wskakują na łóżko i domagają się odsłonięcia rolety. Spuszczam ją do połowy okna. Mam wrażenie, że obudziłam wszystkie ptaki w okolicy, a ich wrzask postawi na nogi, pogrążony w półśnie, kemping. Sięgam po telefon. Odpalam wiadomości. Nicea. Potrzebuję świeżego powietrza. Ubieram się. Zabieram ręcznik, szampon i szczotkę do…
Przed wyjazdem ograniczamy do minimum czytanie i oglądanie zdjęc z Norwegii. Bardziej absorbują nas sprawy techniczne z nim związane. Załatwienie karty kempingowej, auto passa i wszystko, co wiąże się z podróżowaniem kamperem sprawiają, że zaledwie na kilka dni przed, powstaje mapa atrakcji. Decydujemy, że na bieżąco będziemy ustalać, dokąd i co jedziemy podziwiać. Dziewczyny w klimat wyprawy wprowadzamy już w…
- Page 1 of 2
- 1
- 2